Odwiedź nas na Facebook'u!
022 353 52 76

Zieleń w biznesie – jak działa jako sygnał podprogowy

Zieleń w biznesie - sygnały podprogowe

Rośliny we wnętrzach przynoszą szereg korzyści. Zieleń w biznesie – ale nie tylko – ma wyjątkowy wpływ na ludzi w różnych odsłonach – zarówno jako żywy element aranżacji architektonicznej, jak i koncepcji wystroju. Poza estetyczną i artystyczną oceną, której są poddawane kwiatowe aranżacje, wpływają także na nasze emocje. Niewiele osób pamięta jednak, że zieleń bardzo mocno wpływa również na naszą podświadomość.

 

Siła podświadomości, to ładunek, który bardzo często wykorzystywany jest w biznesie. Wywołanie odpowiednich skojarzeń z promowaną osobą, marką, przedmiotem lub obiektem, to połowa sukcesu promocyjnego. Aby zapewnić pozytywne konotacje wykorzystuje się zarówno zabiegi odwołujące się do świadomego postrzegania odbiorców, jak i te poniżej progu jego świadomości. To, czego nie oceniamy w oparciu o aktywny proces myślenia, nasz mózg odnotowuje mimochodem. Takie sygnały nie pozostają jednak bez wpływu na naszą ocenę – danej sytuacji, wnętrza, osoby, instytucji itd.

Kiedy nasz umysł formułuje osąd lub formułuje określoną informacje, na podstawie informacji od naszych zmysłów – wzroku, słuchu, węchu, porównuje je dodatkowo ze wspomnieniami i ładunkiem posiadanej wiedzy. Porównując sytuację, w której się znaleźliśmy do poprzednio doświadczonych, szuka analogii i uproszczeń. Mózg bardzo lubi schematy, zwłaszcza na poziomie pierwszej, szybkiej oceny. Bardzo duży udział mają w tym również te elementy, których nie odnotowujemy świadomie. Należą do nich m.in. zapachy, kolory, dźwięki w tle, układ przestrzeni, gesty i strój osób wokół, a także barwa i natężenie światła.

Niezwykle silnym elementem, który wychwytuje nasz umysł jest także żywotność elementów otoczenia. To instynkt każe nam odnotowywać, czy w naszym otoczeniu są martwe przedmioty, czy np. zwierzęta, a także – rośliny. To, co było niegdyś wykształconym przez ewolucję mechanizmem obronnym, teraz w ułamku sekundy pozwala nam szybko podzielić elementy otoczenia na żywe i martwe, nawet się na tym nie skupiając. Oznacza to tym samym, że bez względu na to, czy jesteśmy wielbicielami kwiatów, czy nie – nasz umysł zawsze zwróci uwagę na żywą zieleń. Jest to jeden z elementów listy kontrolnej naszych umysłów, które – choć możemy nie zdawać sobie z tego sprawy – nieustannie skanują otoczenie, w którym się znajdujemy.

Zieleń w biznesie – jak rośliny wpływają na naszą ocenę

Zieleń i rośliny wysyłają wiele sygnałów, które ludzki umysł odbiera na różnych poziomach, przypisując im określone znaczenia. To z kolei wywołuje emocje, wpływa na samopoczucie, podkreśla wybrane tendencje w ocenach, czy też skłonności do oceny czegoś, co jest oceniane w zielonym otoczeniu.

To, co żywe, podświadomie przynosi sygnał przestrzeni i oddechu. W przestrzeniach biurowych dobrze zaaranżowania zieleń będzie więc budziła poczucie przestronności, lekkości i otwartości. W miejscu zaaranżowanym z wykorzystaniem żywej zieleni czujemy się więc spokojniej i bezpieczniej. Przez wrażenie przestrzeni zwiększa się nasza otwartość na poziomie mentalnym. Mamy też w takim otoczeniu większą łatwość podejmowania decyzji i klarownego formułowania myśli.

Dodatkowo mózg otwiera szufladę z takimi znaczeniami jak: dynamizm i działanie. Prowadzone obserwacje sugerują, że w świecie akademickim oraz świecie biznesu elementy żywej zieleni wpływają na podświadomą ocenę gospodarzy takiego miejsca. Są sygnałem wyzwalającym większą skłonność do przypisywania danym osobom takich cech jak: odpowiedzialność, stabilność, bycie godnym zaufania. Prawdopodobnie ma to związek z faktem, że nasz umysł wie, że rośliny trzeba „utrzymywać przy życiu”, co wymaga potencjalnie wysiłku, organizacji i – właśnie odpowiedzialności. Nawet jeśli to nie osoba siedząca na tle zielonej aranżacji odpowiada za jej utrzymanie – korzysta z faktu podświadomych sygnałów, które wysyła jej otoczenie i skrótów, które stosuje mózg obserwatora. Oczywiście warunkiem jest, by zieleń i rośliny były zdrowe, dobrze zadbane i starannie wypielęgnowane. W przeciwnym razie efekt może być odwrotny.

Zieleń w biznesie, w biurze i wokół nas – czy to w formie ozdobnych kompozycji kwiatowych, konstrukcji zielonych ścian, patio, tarasu, czy aranżacji architektonicznej ma wpływ na ludzi na wielu poziomach. Wśród nich wymienia się szereg czynników zdrowotnych, mających wpływ na samopoczucie, a przez to – także na produktywność w miejscu pracy, jak wskazują ostatnie badania.

Psychologia koloru – znaczenia zieleni i redukcja stresu

Na poziomie emocjonalnym wpływa także na nas sam kolor zielony – w wielu swoich odcieniach. Zieleń jako barwa utożsamiana jest w sposób naturalny z przyrodą ekologią, symbolizuje także wzrost, odnowę oraz obfitość. Przebywanie w otoczeniu kolorów żywej zieleni ma wpływ uspokajający, ułatwia regenerowanie sił i sprawia, że wypoczynek jest bardziej efektywny. Kolor i ich jego wpływa na człowieka jest od lat analizowany pod kątem zjawisk fizycznych i chemicznych oraz fizjologicznej i neurologicznej percepcji kolorów. Od lat 80-tych XX wieku Charles Fere otworzył także obszar badań nad psychologicznymi aspektami wpływu kolorów na człowieka. Dowiódł też, że zielone światło jest najbardziej neutralne dla psychiki człowieka.

Zieleń kojarzy się nie tylko z życiem i naturą samą w sobie, ale także z ich harmonią. Stanowi tym samym symbolicznie obrazy kolor nadziei, a także – wolności. W takim też kolorze jest więc np. amerykańska Statua Wolności. Stany Zjednoczone przyniosły światu jeszcze jedno skojarzenie z kolorem zielonym – i są nim pieniądze, a także ogólnie postrzegany dostatek. Lata ugruntowały już skojarzenia w tym obszarze z zielenią dolarów, bez względu na to w jakiej strefie walutowej się znajdujemy.

Specyficzny odcień Statuy – zieleń zmieszana z błękitem, to także odcień, któremu wraz z miętą, przypisywane jest budzenie odczucia świeżości, powodzenia i zadowolenia. Podobnym ładunkiem emocjonalnym operuje cała gama odcieni zieleni. Między innymi dlatego osoby ubierające się na zielono lub wybierające wyraziste, zielone dodatki, często postrzegani są jako optymiści, osoby o spokojnym usposobieniu, empatyczni i nastawieni na słuchanie innych. Tak kojarzona cecha zdaje się więc nieść niezwykły potencjał dla wszystkich branż bazujących na zaufaniu. Wykorzystanie tego ładunku w przestrzeni miejskiej, domowej, a zwłaszcza – w przestrzeni biznesu – podbudowuje więc poczucie bezpieczeństwa i zwiększa otwartość.

Najcenniejszą we współczesnym świecie pełnym chaosu może jednak być zdolność zieleni do kojenia naszego układu nerwowego. Kolory z szerokie palety zieleni działają relaksacyjnie i zmniejszają poziom stresu, także związanego z pracą. Kolor zielony doskonale także relaksuje zmęczony wzrok. Sztuczne oświetlenie, monitory komputerów i smartfonów skutecznie nadwyrężają oczy – przyda się więc każda szansa, by dać im odrobinę wytchnienia. Już 30 sekund nieprzerwanego patrzenia w zieloną roślinę znacząco obniża poziom stresu i pozwala odpocząć oczom.

Zielony to także rozpowszechniony w naszej kulturze sygnał, potwierdzający, że coś jest dobrze wykonane lub dozwolone. I tak różnego rodzaju komunikaty wykorzystują zieleń do oznaczania ogólnego komunikatu „tak” na zielono, w przeciwieństwie do czerwonego „nie”, oznaczającego ostrzeżenie czy nieprawidłowość. Dokładne odzwierciedlenie takich znaczeń odczytujemy również intuicyjnie na co dzień w drogowej sygnalizacji świetlnej.

Powiązanie wpływu zieleni jako żywych roślin na samopoczucie i decyzyjność na poziomie ludzkiej podświadomości, a także symboliki koloru zielonego to obszerna wiedza. Dzięki niej możemy na co dzień wykorzystać w przestrzeni życia i biznesu te najbardziej pożądane konotacje zieleni, dzięki umiejętnie dobranym roślinnym aranżacjom i elementom architektury krajobrazu.

Dowiedz się więcej o wpływie roślin na człowieka:


Fot. Realizacje Hadart Polska